24 października w paryskim domu aukcyjnym Lucien odbyła się nietypowa aukcja. Katalog był ekstremalnie krótki, ale ten jeden obiekt wystarczył, aby rozpalić wyobraźnię kolekcjonerów.
Dora Maar i Pablo Picasso — to przepis na gwarantowany sukces.
Arcydzieło znane tylko z fotografii
Portret Dory Maar ujrzał światło dzienne po ponad 80 latach. Nigdy wcześniej nie pojawił się w sprzedaży — od 1944 roku pozostawał w tej samej kolekcji.
To arcydzieło było znane jedynie z fotografii Brassaï, wykonanej w pracowni mistrza.
Picasso w okupowanym Paryżu
W 1943 roku Paryż znajdował się pod niemiecką okupacją. Reżim nazistowski uznał sztukę Picassa za „zdegenerowaną”, co narażało artystę na przeszukania, groźby i zakaz wystawiania.
Mimo to Picasso malował z niezłomną intensywnością, przekształcając swoje wewnętrzne rozterki i okrucieństwo wojny w osobisty język artystyczny.
„Popiersie kobiety w kwiecistym kapeluszu” – portret wojenny
Popiersie kobiety w kwiecistym kapeluszu (Dora Maar) to prawdziwy „portret wojenny”, ucieleśnienie wewnętrznego oporu.
Jego niemal rozczłonkowana kompozycja kontrastuje z jasnym motywem kapelusza ozdobionego stylizowanymi stokrotkami na czerwonym tle.
Każdy fragment został zbudowany z płaskich plam intensywnego koloru, bez modelunku i perspektywy.
Dotychczas dzieło było znane jedynie z fotografii wykonanej przez Brassaï w pracowni Picassa przy rue des Grands-Augustins w 1944 roku oraz z czarno-białej reprodukcji w katalogu raisonné Christiana Zervosa.
Dora Maar – muza i tragiczna bohaterka
Przedstawiając Dorę Maar u schyłku jej relacji z Picassem, obraz należy do słynnego cyklu Kobieta w kapeluszu.
Jego ponowne pojawienie się na rynku stanowi wydarzenie o niezwykłej wadze, ujawniając po raz pierwszy pełny blask dzieła długo skrywanego przed światem.
Słynna fotografka, aktywistka i artystka Dora Maar — towarzyszka Picassa od 1936 roku — ukazana jest tu jako postać tragiczna, odzwierciedlająca zarówno ducha epoki, jak i dramat ich relacji.
Kapelusz, jej charakterystyczny atrybut, jawi się niczym korona, wciąż olśniewająca, kontrastująca z rozfragmentowaną twarzą.
Z relacji biografa Picassa, Johna Richardsona, czytamy, że w tym okresie artysta przedstawiał Dorę „jako ofiarę składaną w ofierze, zapłakaną symbolikę własnego bólu i żalu wobec okrucieństwa tyranii i wojny”.
Aukcja, która przeszła do historii
Paryski dom aukcyjny Lucien zachowawczo wycenił pracę w przedziale 8–10 mln euro.
Po zaciekłej licytacji dzieło zmieniło właściciela za kwotę 32 mln euro (łącznie z opłatami).
Czy to dużo? Nie!
Obraz o bezspornej atrybucji, nigdy wcześniej niebędący na sprzedaż, przedstawiający jedną z (wielu) muz najbardziej rozpoznawalnego artysty na świecie — to zawsze absolutny top!
Dla porównania, w 2006 roku w Sotheby’s (Nowy Jork) za ponad 75 mln euro sprzedano Portret Dory Maar z kotem z 1941 roku.

3 Responses
Lekko, ale z sensem – lubię to.Tekst był wyjątkowo przystępny. Doceniam brak zbędnych ozdobników. Warto mieć taki blog pod ręką, kiedy ma się przesyt informacji, a szuka się czegoś bardziej osobistego ale i konkretnego.
Rzadko trafiam na blogi z tak wyraźnym głosem autora.Dobrze się to czytało. Ciekawie udało się zachować ten balans między osobistym tonem a konkretem. Dobrze się czyta coś, co powstało z ciekawości, a nie z obowiązku.
Keep this going please, great job!