Invent Art

Jan Pamuła – pionier sztuki komputerowej

Geometryczne realizacje Jana Pamuły cieszą się rosnącym zainteresowaniem wśród kolekcjonerów sztuki współczesnej. Przez wiele lat jego dorobek był doceniany głównie przez znawców i koneserów potrafiących wyprzedzać trendy. Co sprawia, że jego obrazy są tak wyjątkowe?

 

 

Jan Pamuła wywodził się z krakowskiego środowiska artystycznego, wykształcenie odebrał na tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych pod kierunkiem Hanny Rudzkiej Cybisowej oraz Mieczysława Wejmana. W 1967 roku odbył roczne stypendium na paryskiej École nationale supérieure des beaux-arts.

Jego wczesne prace to oniryczne kompozycje zdradzające fascynację dorobkiem Redona czy Vuillarda. Od około 1972 roku dostrzegamy w jego języku artystycznym znaczącą zmianę – figuratywną poetykę i tajemniczość zastępuje geometryczny porządek.

 

„Układ II. W czerni” (1972), fot. Zachęta

Wpływ sztuki analitycznej na twórczość Pamuły

Źródeł tej zmiany należy upatrywać nie tylko w zainteresowaniu neoplastycyzmem i konstruktywizmem, ale przede wszystkim w popularnym w tamtym okresie nurcie sztuki analitycznej. W pracach Jana Pamuły, podobnie jak w przypadku twórczości Ryszarda Winiarskiego, warstwa wizualna ściśle wynika z opracowanych wcześniej założeń i systemów.

Unikalność podejścia kolorystycznego

To, czym wyróżnia się dorobek Pamuły od dokonań Ryszarda Winiarskiego czy Janusza Orbitowskiego, to przede wszystkim zdecydowanie mocniejszy nacisk na problem koloru. Bez wątpienia wynika on z nauki u Hanny Rudzkiej Cybisowej – wybitnej kolorystki, jednej ze współzałożycielek Komitetu Paryskiego.

W elipsie, 1977 r., fot. Sopocki Dom Aukcyjny

Przełom roku 1980: wprowadzenie technologii cyfrowej

Prawdziwy przełom w twórczości Jana Pamuły to rok 1980, kiedy po raz pierwszy przy opracowaniu swoich kompozycji wykorzystał programy cyfrowe.

Wspomnienie artysty o pracy z komputerem

„Kiedy zaczynałem w 1980 roku nie było ani programów graficznych, ani nawet komputerów ogólnodostępnych. Byłem wówczas w paryskim Centre Pompidou, dostałem możliwość korzystania z komputera przez trzy godziny tygodniowo. Informatycy mieli mi napisać specjalny program, dzięki któremu mógłbym realizować tego rodzaju grafiki.

Kiedy opowiedziałem informatykowi o tym, że chcę dzielić płaszczyznę na nierówne, coraz mniejsze prostokąty, które się nie powtórzą, od razu usłyszałem, że się nie da. Jakoś się udało. To była żmudna praca – najpierw najprostszy podział na pół w pionie i w poziomie, a potem dużo drobnych elementów. Program był oparty na generatorze liczb losowych.”

Rozmowa z Anną Piątkowską w Dzienniku Polskim, 2021 r.

Filozofia współpracy z maszyną

Artysta tak opisywał swoje podejście do technologii:

„O wiele bardziej interesującym dla kształtowania nowych wartości wizualnych, wydawał się być proces tworzenia nieoczekiwanych podziałów i całych zestawień podziałów dokonujących się według wyboru podejmowanego samodzielnie przez maszynę.”

Jan Pamuła, Katalog wystawy w Galerii Krzysztofory

Nowatorskie podejście do technologii w sztuce

Należy zwrócić uwagę, że w koncepcji Pamuły rolą komputera nie było ułatwienie pracy, ale jego system odgrywał istotną rolę w kreowaniu dzieła sztuki, będąc niejako partnerem artysty w procesie twórczym.

Seria komputerowa I 5/99, 1999 r.

Kontekst międzynarodowy

Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że wszystko to działo się na początku lat 80. – prawie pół wieku temu – dokonania Jana Pamuły są nowatorskie nie tylko z perspektywy krajowej. Co prawda, w 1968 roku w londyńskim Institute of Contemporary Arts odbyła się pierwsza wystawa sztuki cybernetycznej „Cybernetic Serendipity”, ale to właśnie realizacje Jana Pamuły pokazują pełnię mariażu technologii i ludzkiego, artystycznego umysłu.


Institute of Contemporary Arts, 1968 rok, Londyn – pierwsza wystawa sztuki cybernetycznej Cybernetic Serendipity

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *